Mózg, krew i hot-pot numer dwa

  • Huoguo po raz drugi
    Jedzenie pierwsza klasa
  • 2014-03-03 18.38.16
  • 2014-03-03 18.46.43
  • 2014-03-03 19.47.58
  • 2014-03-03 20.06.33
  • 2014-03-03 20.09.44
  • 2014-03-03 20.49.25
    A to... Stół po jedzeniu...

Dzisiaj miałem okazję wszamać chyba najlepsze żarcie w Chongqing  (do tej pory). Gigant! Świeżutki mózg, błona zewnętrzna z żołądka krowy i krew kaczki w formie wątróbek. Masa. A do tego śliwowica piętnastoporcentowa (cyfrowo: 50) ;)


 

 

 

Krzysiek (潘立夫)

Krzysiek (潘立夫)

Tłumacz, językoznawca, pasjonat języków, uwielbiający podróże i fotografie. Absolwent sinologii i anglistyki KUL. GVer

You may also like...

1 Response

  1. 24 marca 2014

    […] korki na mieści zajechaliśmy tylko do hotelu, a wieczorem poszliśmy na lokalny specjał – hotpot. Rano wybraliśmy się do centralnego punktu miasta – Hali Ludowej i znajdującego się na […]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>